niedziela, 2 lutego 2014

Krótko o Górnolotnych

W sobotę, 25 stycznia, mieliśmy okazję uczestniczyć w "Spotkaniu z ludźmi gór" w Centrum Sztuki Mościce w Tarnowie. Zgromadzeni na sali entuzjaści górskich wojaży mieli okazję wysłuchać wielu ciekawych prezentacji i wywiadów z zaproszonymi gośćmi, tzw. Górnolotnymi. Najważniejszą postacią dwudniowego festiwalu podróżniczego był zdobywca Korony Himalajów i Karakorum Piotr Pustelnik.









.

wtorek, 7 stycznia 2014

Baby znów w Bieszczadach w Przedreptane i na Wystawie

     Wspomnień Babskich Bieszczad 2013 ciąg dalszy :) Tym razem wodzimy palcem po mapie i odgrzebujemy pamięć fotograficzną. Tradycyjnie, zamieściliśmy na Wystawie kilka zdjęć, których nie ma w ostatnich dwóch postach - patrz Baby znów w Bieszczadach - Babskie Bieszczady 2013. Natomiast w Przedreptane  rozpisaliśmy przemierzone szlaki i wykonaliśmy profile wysokościowe - patrz Trasy Bieszczadzkie . Zapraszamy na ciąg dalszy wspólnej, bieszczadzkiej wędrówki ;)


poniedziałek, 6 stycznia 2014

Baby znów w Bieszczadach (Babskie Bieszczady część V)

     Jeszcze nie zdążyliśmy poczuć prawdziwej zimy w tym roku. Tkwimy ciągle w pogodowym "nie wiadomo co".  Niedawno, na łamach bloga, wspominałam soczystą, zieloną wiosnę. Dzisiaj pora na ostatnio obiecaną V część Babskich Bieszczad, w trakcie których doświadczyliśmy pięknej, kolorowej jesieni, a Wielka Rawka zieloną sukienkę zamieniła na złotą szatę. Wtedy Bieszczady idealnie odzwierciedlały dane pory roku, odkrywając to, co w nich najpiękniejsze...






.

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Baby znów w Bieszczadach (Babskie Bieszczady część IV)

      Przyszedł w końcu czas na post z cyklu odrabianie zaległości. W takie długie wieczory miło jest wrócić wspomnieniami do ciepłych, słonecznych i kolorowych chwil w Bieszczadach.

     W tym roku Babskie Bieszczady (BB) należały do Wielkiej Rawki, która witała nas – jak przystoi na wielką damę – za każdym razem w innej szacie. Raz zjawiała się w soczyście zielonej sukni, by potem przybrać korale z czerwonej jarzębiny i złocisty płaszcz. BB 2013 nieco różniły się od poprzednich. Wiosna była na 2/3, co jesień musiała później nadrobić osiągając 4/3 normy dzięki obecności pewnego rodzynka, który strzegł nas w ciemnym, nocnym lesie u stóp Połoniny Caryńskiej…



piątek, 13 grudnia 2013

Oj działo się - słów kilka o 11. Krakowskim Festiwalu Górskim

Kolejny, już 11. Krakowski Festiwal Górski za nami! W dniach 6-8.12 pawilon dydaktyczno-sportowy Uniwersytetu Ekonomicznego pękał w szwach, zainteresowanie pokazem filmów, prelekcjami, warsztatami, panelami dyskusyjnymi i kiermaszem odzieży i sprzętu górskiego było ogromne! Nic dziwnego, po raz kolejny do Krakowa zawitała śmietanka polskiego i światowego środowiska górskiego, potwierdzając tym samym rangę najważniejszego tego typu wydarzenia w Polsce. Na festiwalu spędziliśmy niestety tylko sobotę. Krótko, ale za to bardzo intensywnie.

wtorek, 3 grudnia 2013

Sprzęt polecamy i nie

Przygotowaliśmy dziś nową porcję opisu sprzętu, którego jesteśmy szczęśliwymi (i nieszczęśliwymi) posiadaczami. Na stronie Rynsztunek znalazły się opisy kijów trekkingowych, palnika, termosu i śpiworów. Znajdziecie tam również opisy innych elementów naszego górskiego wyposażenia. Warto poczytać, jeśli ktoś zamierza kupić bliskim (lub sobie) jakiś prezent na Mikołaja czy pod choinkę. My chętnie wspomożemy Was radą w doborze sprzętu, jeśli macie pytania o sprzęt, piszcie - bim@zglowawgorach.pl. 

sobota, 2 listopada 2013

Tatry Zachodnie inaczej cz. II - Ryki i wyrypa na Jakubinie

Wędrując po Tatrach we wrześniu i październiku, nawet po najrzadziej odwiedzanych przez turystów rejonach, ciszy nie zaznamy. W tym okresie największym przedstawicielom kopytnych w Tatrach, czyli jeleniom szlachetnym, towarzyszą miłosne uniesienia zwane rykowiskiem. Głośne niskie ryki samców (byków) rozchodzą się niemal po każdej dolinie i są jednym z najbardziej widowiskowych, a zarazem tajemniczych zjawisk w leśnym świecie zwierząt jesienią. Podczas naszych wędrówek po górach wielokrotnie je spotykaliśmy, jednak nie aż na tak dużą (i głośną) skalę jak w czasie wycieczki przez pasmo Otargańców i jego kulminację Jakubinę.



wtorek, 15 października 2013

Tatry Zachodnie inaczej cz. I - Baraniec

Na łamach bloga niejednokrotnie przedstawialiśmy nasze  alternatywne postrzeganie turystyki górskiej, zarówno jeśli chodzi o sposoby dojazdu, wyboru pasm górskich i przemierzanych szlaków jak i sposobów na nocleg czy też kuchni górskiej. Podczas planowania ostatniej wizyty w Tatrach Zachodnich (przełom września i października) po raz kolejny zawładnęła nami chęć zrobienia czegoś inaczej niż to zwykle bywa, a gdy do tej chęci dodamy jeszcze nutkę przygody i małego survivalu, to pokusa na alternatywę zaczyna robić się już całkiem spora. Czy można oprzeć się wizji przejścia pasma, które aż kipi od jesiennych barw i jest rzadko uczęszczane przez turystów, a na koniec dnia poczuć trochę dzikości i przespać się na polanie w klimatycznej, drewnianej chatce, z dala od komercyjnych i drogich „hoteli” górskich?