Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rumunia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rumunia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 sierpnia 2013

Rodniańska kraina serwatką płynąca (Rumunia 2011, część III)

     Gdy nasza wędrówka szlakiem Gór Rodniańskich zbliżała się ku końcowi, myśleliśmy, że limit przygód i wrażeń na ten wyjazd mamy już wyczerpany. Byliśmy w błędzie. Okazało się, że miejsce to ma nam jeszcze wiele do zaoferowania, a Rodnianki tak łatwo nie będą chciały nas wypuścić i pożegnają nas zabawą w "ciuciu-babkę", pomachają kopytem i nakarmią tym, co sobie wymarzyliśmy...




wtorek, 6 sierpnia 2013

Charakterem trochę Alpy, duszą prawdziwe Karpaty (Rumunia 2011, część II).

     Czy warto czasem przemoczyć buty, zmarznąć, a potem walczyć psychicznie z kurczącym się żołądkiem? Na to pytanie odpowiedzieliśmy sobie w 4 i 5 dniu naszego pobytu w Górach Rodniańskich. Tak bardzo chcieliśmy, by w końcu dane nam było zobaczyć panoramy tego wyjątkowego miejsca - istnej perełki w morzu Karpat Wschodnich i sprawdzić, czy faktycznie odnaleźć tu można nutę alpejskości. Pragnienie to, przy pomocy matki natury, przewiało chmury, odpędziło deszcz i przygnało słońce, które rozświetliło niezwykłe widoki. Rozpoczęły się piękne rodniańskie dni, które dostarczyły nam wielu niezapomnianych atrakcji...


czwartek, 11 lipca 2013

Góry Rodniańskie - nasza sztuka cierpliwości i spełniania marzeń (Rumunia 2011, część I).

   Latem 2011 roku zapragnęliśmy ziścić jedno z wielu górskich marzeń – odwiedzić Karpaty Rumunii. Wybraliśmy Góry Rodniańskie (Munții Rodnei), zwane Alpami Rodniańskimi ze względu na swoje strome zbocza i ostre wierzchołki, a jednocześnie posiadające duszę Karpat Wschodnich o rozległych, zielonych przestrzeniach z nutą dzikości. Wyjazd ten totalnie wykroczył poza sferę moich wyobrażeń i mocno wrył się w pamięć. Każdy dzień widzę dziś tak szczegółowo, jakby wydarzył się wczoraj. Tylu przygód i emocji po prostu nie można zapomnieć!


środa, 12 czerwca 2013

Smutek i groza w Górach Marmaroskich (Rumunia 2013, część III)

Już od ponad 250 tys. lat człowiek rozumny zamieszkuje planetę Ziemia i aby przeżyć korzysta z jej naturalnych zasobów i wszelakich darów natury. Już dawno uświadomiłem sobie, że sposób w jaki nimi gospodarujemy nie jest rozsądny i podąża w złym kierunku. Wędrówka marmaroskimi grzbietami w wielu miejscach nastraja niestety do smutnych i poważnych refleksji nad tym co widzimy wokół i z żalem muszę stwierdzić, że najgorsze co mogło spotkać Ziemię, to pojawienie się na niej człowieka…


piątek, 24 maja 2013

Z plecakiem wśród marmaroskich zwierząt (Rumunia 2013, część II)

     Góry urzekają nie tylko pięknymi krajobrazami rozległych polan, hal, przełęczy, ostrych grzbietów, stromych przepaści czy rwących potoków. To nie tylko magiczne wschody i zachody słońca. Urzeka w nich życie - tętniące, dzikie, wolne. Tak jak odwiedzając obcy kraj poznajemy jego ludność i kulturę, w górach gości nas ziemia lokalnego królestwa zwierząt. Jesteśmy zdani na ich wyrozumiałość i cierpliwość.
Zastanówcie się, co byście wybrali? Towarzystwo niedźwiedzi, nocne skrzeczenie i gulgotanie przy namiocie czy węża pod nogami? My nie mieliśmy tego typu dylematów… Dostaliśmy wszystko!




poniedziałek, 13 maja 2013

Karpaty Marmaroskie (Muntii Maramuresului) – smak wolności (Rumunia 2013, część I)


    Są owiane legendą niedostępności i tajemniczości, dzikie i w większości nieskażone cywilizacją. Karpaty Marmaroskie to synonim swobody, gdzie można poczuć się naprawdę wolnym. Brak znakowanych szlaków na większości obszaru, często również ścieżek, jest czymś wyjątkowo przyciągającym i dającym niezależność, jednak dla mało doświadczonego górskiego piechura może okazać się nierozwiązywalną zagadką. W górach innych niż wszystkie, w których mieliśmy okazję być,  gdzie ruch turystyczny w zasadzie nie istnieje, łatwo o przygody. Było ich sporo, zapamiętamy je na zawsze...